Najlepsze deski snowboardowe freestyle

Zła deska może zepsuć całą przyjemność z jibowej jazdy. A że nietrafiony zakup najmocniej odczuje twój portfel, warto dobrze go przemyśleć.

Na parku lub pipe'ie nie ma nic bardziej frustrującego niż sprzęt, który nie spełnia twoich oczekiwań. Towarzystwo klei najlepsze tricki, a tobie nie wychodzi nawet ollie lub pięćdziesiątka. Takiego wyjazdu na pewno nie zaliczysz do udanych. A przecież tych nerwów łatwo uniknąć – wystarczy skorzystać z doświadczenia innych i wybrać sprawdzoną deskę.

 

Nie powiemy ci, który model masz wybrać, ale możemy podpowiedzieć, na które warto wrócić uwagę. Deski snowboardowe z naszego zestawienia zdały już egzamin na parkach całego świata. Znajdziesz wśród nich modele idealne na jibbing i rampę. Tanie i trochę droższe. Dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z freestylem i dla starych wyjadaczy.

 

APO Selekta

Giętkie drewno topoli i technologia Standard Woodcore zapewniają świetny flex, a specjalny laminat poprawia sterowność nawet przy dużych prędkościach. Inserty oddzielono dwucentymetrowym paskiem włókna węglowego, który podnosi czułość deski i pozwala ci skakać jeszcze wyżej. To snowboard idealny na jib i big air, ale sprawdzi się też przy carvingu. No i ta kolorystyka – z Selektą zadasz szyku na każdej miejscówce. Już za 1600 złotych.

 

Drake Grind

Symetryczne nouse i tail, kształt zwężony pod wiązaniami i krawędź ścięta pod kątem równych trzech stopni. Z tą deską każdy snowpark będzie twój! Microcamber daje ci pełną kontrolę nad każdym ruchem, a szybki ślizg to gwarancja duuużych prędkości. Właściciele Drake Grind nie martwią się uszkodzeniami, bo deska posiada naprawdę mocny rdzeń. Cena? Około 1500 złotych.

 

GNU Space Case

Z nią możesz wszystko! GNU stworzyło ten model we współpracy z Forestem Baileyem – jednym z najlepszych amerykańskich jiberów. Mistrz zaprojektował deskę, której nie straszne są nawet największe przeszkody i najwymyślniejsze tricki. Pomogą w tym dopasowane sidecuty, odpowiednio wyprofilowana krawędź i ultraszybki, polimerowy ślizg. Za GNU Space Case zapłacisz około dwóch tysięcy złotych.

 

Snowpark

(fot. Wikimedia Commons)

 

K2 WWW

Najstarszy model w tym gronie i absolutny klasyk wśród desek snowboardowych. K2 World Wide Weapon to opcja szczególnie atrakcyjna dla początkujących adeptów jiba, bo dzięki tailowaniu w technologii Dual Progressive pozwala czerpać radość z jazdy nawet przy niewielkich umiejętnościach. Zaletą deski jest też dobra cena – kupisz ją już za tysiąc złotych.

 

Lib Tech Skate Banana

Deska, która zda egzamin w prawie każdych warunkach – na stoku, w parku i poza wyznaczonymi trasami. Jest to zasługą technologii Banana Tech (w środkowej części rocker, a na końcach flat) oraz krawędzi Magne-Traction, która ma nie dwa, a aż siedem punktów stycznych. Cena deski oscyluje wokół dwóch tysięcy złotych.

 

Nitro Bad Seed

Deski snowboardowe z linii Bad Seed to kolejne na tej liście produkty stworzone z myślą o riderach, którzy lubią czasem wyskoczyć poza park i poszaleć trochę na stoku. Krawędź Railkiller gwarantuje świetne prowadzenie i jest odporna na starcia. Deskę kupisz za około tysiąc złotych.

 

Head The Evil Kers Flocka

The Evil Kers Flocka to deski freestyle, które są równie szybkie, co stabilne. Wyposażone w system Kers Technology, pozwalają ci odzyskać energię wygenerowaną przez drgania i wykorzystać ją, by szybciej pokonać zakręt albo wyżej wyskoczyć. Deski Heada produkowane są ze starannie dobranych, lekkich gatunków drewna, a karbonowo-kevlarowe pasy zwiększają jej zwrotność. Wydasz na nią około 1800 złotych.

 

Völkl Genix

Uniwersalna deska, w której producent zastosował wiele rozwiązań zwiększających jej osiągi. Pod wiązaniami znajdziesz wstawki z włókna szklanego, dzięki którym deska jest mocniejsza i lepiej tłumi drgania. Niską wagę i dużą wytrzymałość gwarantują osika i akacja, z których wykonano rdzeń deski. Naszpikowana innowacyjnymi technologiami deska wcale nie jest droga – kosztuje około 1400 złotych.

 

Zapraszamy na www.360sklep.pl

29.072015
360sklep.pl